Road to notwhere

Ekscentryczne i elokwentne zapiski lekko mizantropicznej i ironicznej dziewczyny urodzonej na prowincji, obecnie mieszkającej w "Wielkim mieście".
"Wiem wiele i to co wiem mnie przeraża, ale jeszcze bardziej przerażające jest to, czego nie wiem."
- Martyna Smolarek

niedziela, 9 października 2011

Dumna śmierć - pojęcie dla naiwnych.

Dumna śmierć, to pojęcie dla naiwnych.
Takowa nie istnieje.
Dziennie około tysiąca rzeczy/zdarzeń/czynności jest w stanie nas zabić, choćby połknięcie osy, atak psa, potrącenie przez auto, upadek z którego się nie podniesiemy. Takie drobne zdarzenia. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, a w każdej chwili możemy umrzeć.
I kurczę, wobec śmierci jesteśmy równi, jak wobec niczego innego. I nie istnieje dumna śmierć, bo nie da się umrzeć z godnością. Każda śmierć zabiera nam to co kochamy, bądź to czego nienawidzimy.
Okrada.
Nie da się zachowywać godnie, bądź dumnie po tym jak ktoś nas okradnie. Po prostu ogołocił nam tyłek i już.
A my na to pozwoliliśmy.

M.

Brak komentarzy: